• slide 1
  • slide 2
  • slide 3

Jesienią ubiegłego roku po wciągnięciu Kołobrzega do hangaru odbyły się rytualne prace posezonowe.  Jeden z członków naszej załogi zdemontował kluczową małą część jachtu i znając jej znaczenie zabezpieczył ją tak, że po wodowaniu w maju 2017 nie mogliśmy jej znaleźć. Przeryliśmy cały klub wielokrotnie (łącznie w włamaniem do prywatnego pomieszczenia Głównego Inżyniera Jachtu).  Ostatecznie największą czujnością wykazał się Ryszard Polaczyk i po dniach poszukiwań znalazł. Dzięki Niemu Jacht odzyskał pełną sprawność.  Dzięki Koza! Jesteś Naszą prawdziwą Perełką! (temat zamieszania na zdjęciu.)

czesc

galeria